• Wpisów: 133
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 09:44
  • Licznik odwiedzin: 17 683 / 3903 dni
 
franceska
 
siedzę przy piwku z fajeczkami. wróciłam z pracy 15 minut temu i jestem zmęczona jak diabli, ale spać mi się nie chce...
żyję, pozbierałam się już do kupy i nawet jestem w związku, ale zastanawiam się, czy tego nie zakończyć, bo nie potrafię się zaangażować.
Mam też romans z moim przyjacielem, ale co do tego nie jestem do końca przekonana.
poznałam cudownego faceta, niestety okazało się, ze jest aktualnie w związku z moim innym przyjacielem. nie potrafię odbijać moim przyjaciółkom facetów, moim przyjaciołom też nie.
wczoraj o 3 nad ranem zepsuł mi się rower na kompletnym zadupiu, ale pewien niezwykle przystojny barman udzielił mi pomocy, czego zapewne nigdy w życiu mu nie zapomnę xD.
niebywale ciesze się na wyjazd z przyjaciółmi na mazury, szczególnie, ze jedzie tam pewien nieziemsko przystojny blondyn, który właśnie rzucił swą dziewczynę.
Flirtowałam z moim kolegą z pracy, ale niestety odszedł, więc nie udało się zakręcić mu porządnie w głowie.
moje życie kręci się wokół tysiąca rożnych facetów, ale tego jedynego brak. Grunt to różnorodność.
no i kompletnie oszalałam na punkcie piosenki Red Hot Chili Peppers "Can't stop".

Nie możesz dodać komentarza.