• Wpisów: 133
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 8 lat temu, 09:44
  • Licznik odwiedzin: 17 569 / 3855 dni
 
franceska
 
Jestem głupsza niż najgłupszy but. Przyjechał na kilka dni z Anglii, powiedział "nadal Cie kocham", a ja już planuje nasza wspólna przyszłość w Londynie...
Czy naprawdę potrafiłabym zostawić wszystkich, których kocham tutaj, w Polsce, dla niego?
Chyba tak...
Dlaczego od 4 lat nie potrafię stworzyć szczęśliwego, udanego związku z żadnym facetem? Dlaczego ciągle wracam do mojej pierwszej, prawdziwej miłości?
On jest moja drugą połówką, ale rozstaliśmy się 2,5 roku temu. Jeżeli wyjadę za nim, to poświecę wszystko, a on nie byłby w stanie wrócić do Polski dla mnie... Z drugiej strony nigdy nie potrafiłam pokochać żadnego faceta tak jak jego. Zawsze wszystkich porównuje do niego, a oni zawsze są gorsi... Dlaczego? Bo nie są nim...
Jak to jest, ze dwójka kochających się, przeznaczonych dla siebie ludzi nie może być razem?
Pamietam jego bezkompromisowośc, nasze straszne kłótnie, a po tych kłótniach ten genialny seks...
Pamiętam, jak ciężko mi było, gdy on zawsze stawiał na swoim, często nie licząc się z moim zdaniem. Pamiętam wojnę o papierosy, które teraz sam pali w ilościach hurtowych. Znam go na wylot, znam każda jego wadę (a ma ich przeważającą ilość), pamiętam każdy pieprzyk na jego ciele, każda bliznę czy znamię...
Gdy przyjeżdża do Polski, zawsze jestem pierwsza na jego liście odwiedzin, nawet jeżeli wpada o 1 w nocy...
Wczoraj siedzieliśmy do 5 nad ranem, objęci...
Jestem głupia, bo on za parę dni znów wyjedzie na kilka miesięcy, a ja zostanę sama, wściekle tęskniąca za nim, ze świadomością,że związek na 1500 km nie ma sensu, bo już próbowaliśmy i nie wyszło...
Nie wiem co robić, ale z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej chcę to wszystko zostawić dla niego i przynajmniej spróbować być razem...

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego