• Wpisów: 133
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 8 lat temu, 09:44
  • Licznik odwiedzin: 17 569 / 3855 dni
 
franceska
 
opowieśc o podstarzałym zapasniku, któremu nawala serce, a jedyne co w życiu potrafi to własnie zapasy. jego ukochaną jest striptizerka Cassidy. ma równiez córkę, która go nienawidzi, bo ją opuścił.
Film moim zdaniem nadawałby sie na puszczenie go w telewizji jako film familijny, gdyby nie przekleństwa i obrzydliwa scena seksu w toalecie. nie rożni sie niczym od filmów o małych chłopcach, którzy zdobywają przyłożenie w ostatnich sekundach meczu. jest nastawiony na wywoływanie tanich emocji, wyciskanie łez. Pomimo bardzo dobrej gry aktorskiej Mickeya Rourke, cały obraz jest typową historyjka made in Hollywood. Nie zaskakuje, jest przewidywalny. motyw ze striptizerka jest oklepany, wtłoczenie do filmu porzuconej przez tatusia córki nie wnosi nic nowego. całość jest schematem - dobrze zrobionym, ale nadal schematem. jeśli spodziewacie sie czegoś zaskakującego, nie macie na co liczyć. ot, kolejny amerykański wyciskacz łez...

Nie możesz dodać komentarza.